inspracje

Wiem, w Kogo wierzę?

22 maja 2024

Hejt, jaki się pojawił się  na profilu Archidiecezji Warszawskiej  pod oświadczeniem, Księdza Kardynała Kazimierza Nycza, w sprawie pomysłu zdjęcia krzyża w urzędach i innej przestrzeni publicznej, stawia pytanie: czym on jest dla mnie? I jeszcze szerzej: czym powinien być dla  osoby wierzącej? Ale wierzącej na serio, która nie boi się do tego przyznać publicznie.

Kiedy obecnie rządząca opcja polityczna w czasie kampanii wyborczej szumnie zapowiedziała rozdział Kościoła od państwa to ani przez chwilę nie pomyłam, że w praktyce będzie to oznaczało zdejmowanie krzyża w szkołach i urzędach.

Krzyż to nie jest brożka, którą wpinam sobie w sukienkę, czy bluzkę, gdy idę  do Teatru Wielkiego na spektakl. On nie jest ładnym dodatkiem do mojego stroju, że mogę go do niego dodawać lub usuwać w zależności od tego czy mi on pasuje, czy nie.

Natomiast zawsze powinien być dla mnie przypomnieniem Bożej miłości i tego, jak cenna jest  dusza moja i każdego człowieka. I za jaką cenę- jego Krwi została odkupiona. Nie gdzie indziej, jak właśnie na drzewie krzyża. I o tym zawsze ma krzyż przypominać.

Krzyż bądź medalik noszony na łańcuszku jest moim potwierdzeniem tego, co mówię na każdej Mszy Świętej w Wyznaniu Wiary: „Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego” i moim przyznaniem się, że rzeczywiście wierzę. I mam odwagę do tego, żeby nie wstydzić się Tego, w kogo wierzę.

Tego z pewnością chciałaby Najświętsza Maryja Panna Matka Kościoła, aby Jej przybrane dzieci, którymi staliśmy się nie, gdzie indziej, jak  pod krzyżem właśnie-miały odwagę przyznać się do Jej, Syna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.