Tydzień Biblijny.

Tydzień Biblijny zachęca nas do sięgnięcia w tym roku po Ewangelię Mateusza. Która dla mnie jest szczególna, bo zaraz przychodzi na myśl czas tuż przed maturą. I tym samym szkolny konkurs z wiedzy o Ewangelii wg Sw. Mateusza, który udało mi się wygrać, chociaż do dzisiaj zastanawiam się, jak :):). Nie ma znaczenia po, którą Ewangelie siegniewmy ważne, żeby to robić. Aby nie stała się Ona ładnym dodatkiem do wnętrza. A jeśli sprawiam nam problem czytania i rozważanie, czystej Ewangelii poszukajmy komentarzy do Niej . Polecam Notes Duchowy od Maluczko i Pallottinum, bo warto.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Zdjęcie pochodzi z profilu Maluczko na Fb ( dostęp  28.04.2020.)

„Żywe bowiem jest Słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12

A, jaki jest dla Was szczególny fragment Ewangelii ?

Miłosierdzie?

Zgodnie z obietnicą rozwinięcie wpisu dotyczącego miłosierdzia.  Tak to je widzę, a Wy?

 

Miłosierdzie, czym ono jest? Odpowiedzi mogą być tak różne, jak inny jest każdy z nas. Może być ono zarówno tak mocne, nie dające żadnych wątpliwości, jak postawa rodziny Ulmów z Markowej, Ireny Sendlerowej, czy Maksymiliana Marii Kolbego, którzy nie wahali się ratować życia ludzkiego.

Z tymi przykładami chyba nikt nie będzie dyskutował, ale pytanie, co z miłosierdziem na co dzień. Wtedy już sprawa taka prosta nie jest. Zwłaszcza w czasie koronawirusa, kiedy zrobienie zwykłych zakupów zabiera więcej czasu niż dotychczas, bo do sklepu naraz może wejść po kilka osób, a w godzinach od 10. 00-12.00 pierwszeństwo mają seniorzy. Mogę się wkurzać,ale to nic nie zmieni, co najwyżej podniesie mi ciśnienie. Też wolałabym zrobić zakupy, jak to tej pory szybko, bez czekania przed sklepem ,ale nie mam na to wpływu. Tymi seniorami mogą być znajomi moich dziadków lub emerytowana bibliotekarka.

A z czym mi się kojarzy miłosierdzie? Chyba pierwsze skojarzenie jest z sakramentem spowiedzi, gdzie otrzymuje jego wiele i zawsze zadziwia mnie jego ogrom. Albo raczej z Kim ? Chyba jakoś bezwiednie od razu nasuwa mi się postać Św. Faustyny i obraz Jezu, ufam Tobie. Nie będę tu stopniowała, jaka forma miłosierdzia jest ważniejsza, bo robić tego nie wolno. Jedno, co wiem to robić dobro na swoją miarę tam, gdzie mogę. I chodź czasem wydaje mi się, że to jest nie wiele. Bo  może tak ma być. Pytanie, czy będę miała odwagę podejść bliżej Jego ?

Obraz może zawierać: tekst

Zdjęcie pochodzi z profilu Rusz Duszę z fb ( dostęp 25.04.2020)

Dobrego weekendu ;):)

 

 

Szlacheckie gniazdo Monika Rzepiela

Przykład na to, że o wydarzeniach historycznych można pisać lekko bez wielkiego zadęcia dostosowując jednocześnie przy tym język w zależności, czy opisywane jest życie prostej, chłopskiej rodzinny Konopków, czy szlacheckiego rodu Pawłowskich. Wszystkie wydarzenie są opisywane z perspektywy dziecka Marysi Konopkówny, która po śmierci matki trafia na dwór Pawłowskich, gdzie zostaje służącą swojej mlecznej siostry, Leontyny.
Autorka bardzo łatwo pokazuje różnice miedzy wartościami, sposobem myślenia, podejściem do życia w obu rodzinach.

Zdjęcie pochodzi ze strony lubimyczytać.pl ( dostęp 20.042020)

Konopkowie mimo niedostatku są symbolem zwykłej prostej rodziny, która wyznaje bardzo proste zasady takie, jak szacunek do pracy, darów ziemi, wiary w Boga tej rozumianej najprościej w zaufaniu Jemu.

Rodzina Pawłowskich ukazuje styl życia szlachcica sarmaty z całym jego dobrodziejstwem, zarówno z jego zaletami, jak też wadami. Do zalet niewątpliwe należy przywiązanie do tradycji noszenie kontusza zarówno przez Gracjana, jak również przez Kajetana. Do wad zaś nalezą wybuchowość, pijaństwo, skłonności do wszczynania awantur. Smutne i przerażające są dwie rzeczy: lekceważenie i pogarda, z jaką na początku odnosi się Elwira, młodsza siostra Leontyny do Marysi tylko dlatego, że jest biedna. Drugą niemniej przerażającą rzeczą jest to, jak jest traktowana kwestia małżeństwa do zawarcia, którego nie jest uczucie miedzy dwojgiem ludzi, a stan z jakiego się wywodzą

Widać to dobrze na przykładzie Leontyny, kora zakochuje się z wzajemnością w swoim dawnym nauczycielu, Sicińskim, który jest zubożałym szlachcicem i tylko dlatego ojciec Leontyny nie zgadza się na małżeństwo argumentując, że biedny guwerner nie zapewni jej bezpieczeństwa finansowego. Argument jak daje ojciec Leontynie jest również jego przykład: sama zachęcałem się w chłopce, ale ożeniłem się z szlachcianką, bo taka jest tradycja. Do małżeństwa zostaje również zmuszony Łukasz, aby ratować cześć majątku, który miał być wianem dla jego siostry , a które ojciec przegrał w karty. Tragiczna jest tu zarówno postać Łukasza, który mimo tego, że kocha Marysie wie, że nie mają szans na wspólną przyszłość, ulega ojcu i mimo, że nie kocha Klaudyny prosi o jej rękę, jak również Marysia, która będąc w ciąży, postanawia powiedzieć o wszystkim Łukaszowi, jednak słysząc jego zapowiedzi z Klaudyną, postanawia odebrać sobie życie.
Książka, którą bez wątpienia warto przeczytać, czekam na kolejną część 🙂

Wielkanocne inspiracje.

„Bóg chce spędzić z Tobą trzy szczególne dni, Sam na sam. Chce Ci podarować cały weekend”. Te słowa stały się dla mnie inspiracją do spojrzenia na to, jak wygląda moja relacja z Chrystusem, czy ona w ogóle jest. A jeśli tak to mi pomaga w jej budowania, a co mi to utrudnia.

Bardzo ważna jest dla mnie niedzielna Eucharystia, która jest dla mnie spotkaniem z Przyjacielem. Takie spojrzenie bez wątpienia zawdzięczam Księdzu Janowi Wolskiemu i Jego słowom w czasie kazania podczas mojej Pierwszej Komunii Świętej: „Pamiętajcie, że Jezus jest Waszym,Przyjacielem”. I nie jest to z mojej strony żadna wazelina, bo kto miał możliwość spotkania się z Nim myślę, że przyzna mi rację. W końcu świeci to nie tylko Ci wyniesieni do chwały ołtarzy to także, a może przede wszystkim zwykli ludzie ukazujący w codzienności na Jezusa. Bez fajerwerków.

 

Nic nie dzieje się bez przyczyny..
„Niekiedy sens zaistniałej sytuacji poznajemy po czasie.
Dlatego ufaj, że to co jest Ci dane jest dla Ciebie dobre, mimo iż teraz wydaje się złem – po latach może okazać sie najlepszym co Cię spotkało..” 

 

Obraz może zawierać: chmura, niebo i tekst

 

Zdjęcie i cytat pochodzą z profilu Zmotywowani na fb (dostęp 14.04.2020)

Bardzo sobie cenie adoracje Najświętszego Sakramentu, do której dość mocno mnie ciąganie, co nie do końca rozumiem. Ważna jest również dla mnie spowiedź dobrze, gdy nie towarzyszy jej pośpiech. Nigdy nie traktowałam tego sakramentu, jak pogaduszek przy kawie,ani też jak wyliczanki grzechów. Zawsze była i jest nadal szansą na głębsze zatrzymanie się nad tym,co mnie od Niego oddaliło, a gdy sobie z czymś nie radzę szczególnie mocno prośba o radę, w którym kierunku w danym momencie powinnam iść, bo uważam, że należy pytać o radę bardziej doświadczonych, mądrzejszych ode mnie. I to zaskoczenie ogromem Jego miłosierdzia. To wszystko nie oznacza, że nie mam kryzysów, bo było by zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Są i pewnie będą jeszcze nie raz, ale wydaje mi się, że są po, coś i po nich będę chodź trochę silniejsza, a na pewno bogatsza o jego doświadczenie.