Joanna Glogaza Slow life. Zwolnij i zacznij żyć,

Świetna książka o tym, jak odnaleźć w życiu pasję, spróbować ćwiczyć się w uważności, celebrowaniu wydawałoby się zwykłej codzienności, stawianiu innym granic, byciu wdzięcznym.

zdjęcie pochodzi z lubimyczytać.pl ( dostęp 27.03.2020)

Może właśnie teraz, kiedy większość z nas jest w swoich mieszkaniach i już pomału zaczyna coraz trudniej znosić niemal zamknięcie, gdy wychodzimy po to, co najpotrzebniejsze, aby nie zostać zarażonym koranawirusem albo też by nim nie zarażać innych, a pogoda za oknem kusi, żeby wyjść na dwór to jest dobry czas na to, aby docenić zwykły spacer, dobrą herbatę/ kawę, czy książkę? Które być może wydają się nam oczywiste, ale wcale takim nie są. Bo, jak się okazuje może być taki czas, jak teraz, że dbając zarówno o siebie, najbliższych i innych ograniczamy kontakty, szkoły i biblioteki są zamknięte. I to jest dobry moment, aby poszukać, co mi sprawia w życiu radość, mało tego Joanna Glogaza w Slow life. Zwolnij i zaczyniaj żyć przekonuje, że pasja może być także naszą pracą i nie są to tylko marzenia, „Nie wierz ludziom, którzy mówią, że chęć robienia, czegoś, co sprawia Ci ogromną frajdę, świadczy o egoistycznym nastawieniu. Jest odwrotnie. Kiedy wkładasz całe serce w coś, w co głęboko wierzysz, wnosisz w swoje otoczenie wartości, które nigdy nie były w Twoim zasięgu, gdybyś robiła coś, co jest Ci obojętne.” I nie ma znaczenia, czy będzie to pisanie książki do szuflady, prowadzenie warsztatów kulinarnych, czy haftowanie bluzki na wzór łowickiej 🙂 Dawne tęsknoty się odezwały 🙂 Jeśli sprawi Ci to frajdę to rób to, jak najczęściej 🙂 Znajdziemy wiele bardzo praktycznych ćwiczeń, jak znaleźć to, czego robienie sprawia nam radość. Książkę odkryłam buszując wśród regałów bibliotecznych, jak to ja 🙂 A tam same skarby 😉 Ksiąg rozlicznych mnóstwo 😉

Nie bój się

Kiedy się wydaje, że Najwyższy milczy a Ty nie umiesz, nie potrafisz dostrzec nic i zdarza Ci się z głębi duszy powiedzieć coś o, co nigdy sama byś siebie nie posądziła. I nawet nie bardzo wiesz, czego powinnaś się trzymać, wiec łapiesz się różańca, jak kotwicy, żeby nie odpłynąć na zupełnie nieznany ląd.

Jak zawsze po raz kolejny okazuje się, że to, co najprostsze jest najlepsze: Trzymaj się Boga i Maryi, bo przechodzisz trudny czas. Proste i najlepsze rozwiązanie jest najskuteczniejsze.  I ten najcichszy głos: Nie bój się  pokazać Jemu swoich ran i idź  z nimi, jak najszybciej, żeby powiedzieć tu i tu boli. Pomóż, bo już po ludzku nie mogę.

zdjęcie pochodzi ze strony : https://pixabay.com/pl dostęp 20.03.2020.

Wypadku, Pomocy, Zespół, Bandaż, Spad

Docenić.

Niemal pusta Jasna Góra i chodź rozumiem zalecenia dotyczące środków ostrożności w związku z koronawirusem to czegoś, a raczej Kogoś brak. A może jest to czas potrzebny, żeby docenić Eucharystie na nowo tak zwyczajnie? Na szczęście była transmisja z Jasnej Góry i notes Duchowy do spotkań ze Słowem ;);) Magdalena Urbańska Blog dziękuje za notes jeszcze raz 🙂   A Wy, jak spędzacie niedzielę ? Macie, jakieś ciekawe sposoby na ten czas ograniczenia poruszania się po mieście ?