Chyba każdy z nas zna ten niby cichy, ale za to jak silny bardzo krytyczny głos, który poddaje w wątpliwość wszystko to, co robimy. Mimo, że jest on cichy to niestety potrafi bardzo skutecznie sprawić, że zaczynamy wierzyć, że jakiekolwiek działanie z naszej strony nie ma sensu. Bo zapewne nam się nie uda to, co chcemy zrobić, zostaniemy skrytykowani lub wyśmiani, więc zupełna porażka.
Alina Adamowicz i Joanna Godecka w książce Jak uciszyć wewnętrznego krytyka i uwierzyć w siebie pokazują, jak krok po kroku zmienić ten szkodliwy dialog, przez zmianę komunikatów, jakie wysyłamy do naszego mózgu.
Bardzo dużym plusem tej pozycji są niewątpliwie ćwiczenia, które czytelnik może zrobić, aby głos wewnętrznego krytyka nie był dla nas, niemal jak wyrocznia Delficka lub prawda objawiona, z którymi nie można dyskutować. Gdy jednak wiemy, jak wejść w nim w dyskusję tak, żeby jego podszepty nie zmniejszały naszej dobrze rozumianej wiary w siebie, to zdecydowanie warto to zrobić.
Każdy rozdział kończy się rozmową ze znaną osobą z pierwszych stron gazet, internetu lub świata artystycznego. To pozwala zobaczyć w nich zwykłych ludzi takich, jak my, którzy też mierzą się z nieustanną często nieuzasadnioną krytyką, zarówno tego wewnętrznego głosu, ale przede wszystkim opinii publicznej. A ostrze krytyki, jakim celuje jest bezlitosne,
„Pamiętam, że mi pomogło jedno zdanie: ” jak chcesz kochać innych, kiedy nie kochasz siebie?” i na mnie to zrobiło bardzo mocne wrażenie.” s 145.
Autorki nie boją się wziąć na tapet bardzo trudnych tematów, takich jak: znaczenie słów wypowiadanych o sobie samej i do siebie. A także dobrze rozumianej samoakceptacji, autentyczności, mądrym odpowiadaniu na krytykę innych osób, pozytywne nastawienie się do zmiany. A także pozytywność emocjonalna.
Konkretnie i głośno wyrażają swój sprzeciw wobec hejtu. Pokazują również, jak w skuteczny sposób się przed nim bronić i przeciw działać.
Jest to z pewnością bardzo wartościowy tytuł, który prosto, jasno i konkretnie pokazuje, że nawet z głosem wewnętrznego krytyka można dyskutować. Tylko trzeba wiedzieć, jak to zrobić.
