„Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli godnie stanąć przed Synem Człowieczym”[1] to aklamacja z wtorkowej Liturgii Słowa, która zaprasza do tego, aby przyjrzeć się temu, czy oczekuje na przyjście Jezusa ? I to zarówno to przyjście , gdy przejdę do wieczności, ale także teraz- gdy przyjdzie do mnie teraz żywy i realnie obecny w Komunii Świętej.
To także pytanie o jakość czuwania: z radością, nadzieją, błogosławioną tęsknotą, bo za Jezusem? Czy raczej w drugą nie najlepszą stronę: pełną lęku, trwogi stronę? Czuwanie, jest jak papierek lakmusowy, bo doskonale pokazuje mój obraz Boga.
Czy widzę Go, jako Tego, kto chce mi dawać wszystko to, co najlepsze hojnie i z radością? A w trudnych i bolesnych doświadczeniach jest ze mną przez przyjaciół i innych życzliwych ludzi, którzy są w nich dla mnie wsparciem. I znakiem Jego miłości już tu na ziemi?
Czy widzę Boga, jako Kogoś, kto siedzi na odległej chmurze i czerpie wręcz sadystyczną radość z cierpienia mojego lub kogoś innego?
Jeśli ten drugi oraz Boga jest nam bliższy trudno się dziwić, że z obawą będziemy czekać na Jego ponowne przyjście.
By nie być duchowo ospałym i bezczynnym, ale dobrze ten czas, który pozostał na przyjście Pana warto go dobrze spędzić.
Jak? Na modlitwie, rozważaniu Słowa Bożego, częstym i pełnym uczestnictwem we Mszy Świętej, systematycznym korzystaniem ze spowiedzi, by pozwolić Zmartwychwstałemu Jezusowi oczyścić i umocnić w nas to, co tego wymaga.
Prośmy w ufnej, odważnej i szczerej modlitwie, abyśmy oczekiwali na przyjście Pana z radością, nadzieją, ufnością i błogosławioną tęsknotą.
[1]https://niezbednik.niedziela.pl/liturgia/2025-10-21?fbclid=IwY2xjawNmxsZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBiU2hmWmdOSFFmU2tqT2pqAR57rFZt2ANheJjwiUbmkebPn0c1TQQzMNnCbFWYlIcGC4jUdZFgDXeJEXr7OQ_aem_hKPT9dEPbeOMzgas9sdAkg (dostęp 23..102025)
