16 marca miał swoją premierę długo wyczekiwany,trzeci ostatni tom Trylogii Różanej, której autorką jest Jagoda Kwiecień. Autorka po raz kolejny zaprasza nas w odwiedziny do grupy przyjaciół z urokliwego Wrzosowa, by zobaczyć, co u nich w słychać. A u każdego z przyjaciół będzie się działo bardzo dużo. Tak, że czytelnikowi z pewnością nie grozi nuda.
Wiktoria i Janek z radością czekają na narodziny ich pierwszego dziecka. Jednak ten radosny czas oczekiwania zostanie przerwany przez diagnozę, którą małżonkowie usłyszą podczas jednej z wizyt kontrolnych. Jak to przyjmą: czy będą potrafili być dla siebie wsparciem? A może jedno z nich wybierze z pozoru łatwą na krótką metę drogę ucieczki w pracę, od tego wszystkiego, co trudne i bolesne. Czy będzie umiał przyznać się do tego, że nie wie, jak sobie radzić ze świadomością, że dziecko, które się urodzi będzie niepełnosprawne?
Czy Witkowscy w obliczu trudnej diagnozy nie stracą wiary? I jak dotąd będą mogli liczyć na pomoc swoich przyjaciół? Ale przede wszystkim wstawiennictwo Świętej Rity- patronki od spraw po ludzku trudnych i beznadziejnych?
Gabrysia staje przed niełatwą decyzją: czy przyjąć spadek po zmarłym tacie nad jeziorem. Jak na podjętą przez nią decyzję zareaguje jej mama, Eliza? W tym wszystkim będzie mogła liczyć na bardzo duże wsparcie, Nikodema Rostockiego. Młoda Adamska zdecyduje się na niełatwy, ale jednocześnie potrzebny krok-odbudowania relacji ze swoją babcią, Honoratą.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanpie.pl
Róża i Hubert cieszą się rozbudową Różanego Zakątka, w którym teraz nie tylko można kupić kwiaty na rożne okazje, ale także wypić dobrą, aromatyczną kawę i poczytać dobrą książkę. Różny Zakątek staje się także Dyskusyjnym Klubem Książki w czasie spotkań, którego uczestnicy dzielą się wrażeniami po przeczytaniu wybranej przez Jakubowską książki. Za namową księdza Teodora ustalają datę ślubu- oczywiście 22 lipca na pamiątkę ich ulubionej patronki, Świętej Rity.
„Każdy cierń ma swój sens, bo dzięki cierniom uczymy się dostrzegać piękno róż. Nawet gdy wydaje się, że wszystko wokół zamiera, Bóg zawsze zostawia choć jedną różę, by przypomnieć nam o nadziei” s113.
W książce nie zabraknie zarówno dobrze znanych postaci z poprzednich części, jak Ania Wiśniewska, dzięki której świadectwu przyjaciele z Wrzosowa dowiedzieli się o wstawiennictwu Świętej Rity w sprawach po ludzku nie możliwych. Nowymi postaciami, które pojawiają się we Wrzosowie jest rodzina Buszewskich, która postanawia stworzyć dzieciom pozostawionym przez swoich biologicznych rodziców spokojny bezpieczny dom. Rozmowa z Miłoszem Boguszewskim, który nosi w sobie tajemnicę z przeszłości, pomaga Jankowi odnaleźć drogę do Światła i nie stracić nadziei.
Wielka szkoda, że to już ostatni tom Trylogii Różanej, bo bardzo polubiłam przyjaciół z Wrzosowa, którzy są wsparciem takim na serio dla siebie przez oddanie tego, co jest dla nich trudne w modlitwie, która jest dla nich czymś tak naturalnym, jak oddychanie.
Książka zdecydowanie warta uwagi i przeczytania. Bardzo, bardzo polecam, bo warto.
