Nakładem Wydawnictwa eSPe ukazał się Alfabet życia ojca Tomasza Maniury. Zapewniam jednak, że nie jest to taki typowy, alfabet życia, jaki bardzo często tworzą celebryci znani z pierwszych stron gazet czy mediów społecznościowych. Dlaczego? Ponieważ skłania do postawienia sobie pytań o fundamenty mojej wiary, A warto je sobie stawiać nie tylko przy okazji parafialnych rekolekcji.
Postawa wobec Eucharystii wynika wprost z tego, czy człowiek został wtajemniczony w Jej istotę czy też nie. Wejście w głębią Eucharystii pozawala zrozumieć, że w Niej kryje się bardzo dużo. Że Ona stanowi odpowiedz na bardzo bardzo wiele ludzkich potrzeb, a szczególnie na pragnienie miłości i sensu życia. (…). Eucharystia to bowiem Ciało Chrystusa, a więc Tego , kto tylko kocha. Przyjmując Komunię, przyjmujemy tę-jak by można powiedzieć Miłość w czystej postaci. Karmiąc się Ciałem Chrystusa otrzymujemy Miłość w pełni, a co za tym idzie- życie w pełni”. s40
Ożywcze, ale także i odkrywcze było dla mnie spojrzenie na sakramenty, jak na spotkanie. O ile mam w pamięci definicje sakramentu jako widzialny znak niewidzialnej łaski to już z takim spojrzeniem jest u mnie znacznie gorzej.

Autor pokazuje też najprostszą, ale i jednocześnie najtrudniejszą „receptę” na budowanie relacji z Bogiem -obecność. „Nam się wydaje,że my przy Bogu musimy coś robić, mówić. A wystarczy tylko być, tak jak jest On” s 16.
Ojciec Tomasz Maniura założyciel Oblackiego Duszpasterstwa Młodzieży NINIWA, w ramach którego organizuje m.in: Festiwal Życia oraz prowadzi wyprawy rowerowe do najdalszych zakątków Europy, a także do Azji i Afryki. Na co dzień kieruje Oblackim Centrum Młodzieży w Kokotku,w którym z sukcesom pokazuje młodym, że tylko z Bogiem mogą żyć pełnią życia.
Bardzo ważnym tematem, który porusza w swoim alfabecie życia ojciec Tomasz Maniura jest dobre przeżywanie żalu za grzechy- nie mylić z uczuciem żalu. Wszak można się owocnie spowiadać nie czując go. Jak zatem powinien być dobrze przeżyty? „Żal za grzechy polega na tym, że człowiek po tym, jak stanie w prawdzie przed samym sobą i Bogiem uświadamia sobie, jak wiele stracił. Żal za grzechy to nie upokarzanie się i poniżanie się, to raczej świadome pragnienie relacji z Bogiem, w której można doświadczyć prawdziwej miłości i pokoju” s199.
