inspracje

Niedziela Słowa Bożego to dobry moment na to, by zajrzeć do Pisma Świętego.

23 stycznia 2026

Najbliższa niedziela to siódma już, Niedziela Słowa Bożego. To bardzo dobra okazja do tego, aby zadać sobie po raz kolejny pytanie: czy do Słowa Bożego wracam, by w Nim szukać odpowiedzi na to, co jest dla mnie trudne? I gdy nie wiem, co zrobić w jakiejś sytuacji. A może po Pismo Święte sięgam tylko wtedy, gdy dostanę Jego fragment do rozważenia, jako pokutę przy spowiedzi?

A może to, że do Niego sięgam jest dla mnie tak naturalne, jak oddychanie? Bo to zerknięcie na Słowo Bożemu i Czytania jest dla mnie nieodłącznym elementem dnia, jak kawa rano. I choć mogę jej nie wypić to, czegoś mi brak. I dokładanie taki sam brak, a nawet dużo większy brak odczuwam, gdy do Słowa Bożego nie zajrzę. Nie znaczy to wcale, że trudności codziennego dnia znikną, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki- on wtedy inaczej się układa.

Jakiś czas temu Magdalena Urbańska na profilu swojego bloga zaproponowała, by dzielić się zdaniem lub dwoma, które mocniej dotknęły naszego serca ze sobą na wzajem i udostępniać go pod hasztagiem #życiezeSłowem 📖🔥 w przestrzeni internetowej. Aby było łatwiej do tego zdania wrócić pod koniec dnia warto je zapisać w kalendarzu. To dobry sposób, żeby zobaczyć czy w jego trakcie szłam za Słowem czy wręcz przeciwnie. Wracam do tego zdania, gdy modlę się na koniec dnia i robię rachunek sumienia. 

Takie systematyczne zapisywanie zdania lub dwóch przez dłuższy czas pokazuje, jak bardzo konkretnie, co mi w duszy i sercu gra.

Zapraszam do #życiezeSłowem 📖🔥, bo zawsze jest dobry moment na to, by zobaczyć, co Jezus chce nam powiedzieć. To od nas zależy czy spróbujemy. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.