Fragment Ewangelii, który zapisałam, by wrócić do niego pod koniec dnia, („A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swego kraju”}https://niezbednik.niedziela.pl/liturgia/2026-01-06 (dostęp 07.01.2-26),a który dany jest nam przez Kościół w Jego wielkiej mądrości na Święto Objawienia Pańskiego popularnie nazywane Świętem Trzech Króli pokazuje, niemal jak na dłoni, że Mędrcy ze Wschodu mogą być dla nas wzorem.
Już widzę jak niektórzy z oburzenia pukają się w czoło, delikatnie pisząc. Niby, jak poganie mogą być wzorem dla wierzących? W dodatku dla chrześcijan należących do Chrystusa. Bardzo prosto i konkretnie.
Zaufali. I co równie ważne poszli za nakazem, jaki otrzymali we śnie. Dzięki temu są dla nas wierzących przykładem otwartości serca, aby na te Boże znaki odpowiadać. I odwagi, by za nimi iść.
Mimo tego, że szanse są małe, żebyśmy dostali bezpośrednie wskazówki, jak postąpić w danej sytuacji, bo nie przyjdzie do nas anioł. I Gwiazda Betlejemska nie wskaże nam drogi aż nie staniemy przed betlejemską grotą. To jednak pośrednio otrzymujemy znaki od Boga na modlitwie, przykazaniach, w sakramentach świętych, gdzie jest On żywy i realnie obecny.
Zawsze, kiedy mamy wątpliwości, co zrobić w danej stacji najlepiej pytać Jezusa na modlitwie. Dobrze jest, gdy z nimi mogę iść do stałego spowiednika zapytać się, jak on to widzi.
” Od Ciebie wyszliśmy, do Ciebie zmierzamy. Nie pozwól, byśmy stracili Cię z oczu.”
