W poniedziałek w liturgii Kościoła wspominaliśmy Martę, Marię i Łazarza z Betanii, przyjaciół Samego Pana Jezusa.
To dobry moment na to, by w szczególny sposób podziękować naszym przyjaciołom za to, że są. Sposobów na to, by to zrobić z pewnością znajdziemy mnóstwo. Jednym z najbardziej wartościowym dla osoby wierzącej jest z pewnością modlitwa o potrzebne łaski, ale także zwykłe ludzkie dziękuje, że jesteś wyrażone smsem, wiadomością na Megerze, czy w rozmowie w cztery oczy lub telefonicznej. Ważne jest to, aby pamiętać.
Wspomnienie rodzeństwa z Betanii to też dobry moment do tego, żeby się przyjrzeć, do której postawy sióstr jest mi bliżej? Krzątającej się wokół przygotowania posiłku, energicznej i co tu dużo pisać niegryzącej się w język Marty? Którą zawsze podziwiałam za bezpośredniość i odwagę, bo jest ona potrzeba do tego, aby powiedzieć zarówno: ‘’ Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła” jak czytamy w Ewangelii Świętego Łukasza. Przyznam się otwarcie, że nie umiem tak prosto z mostu chyba, że widzę ludzką krzywdę czy niesprawiedliwość Wtedy umiem powiedzieć, że nie zgadzam się z takim traktowaniem drugiego człowieka. Zdecydowanie dużo gorzej przychodzi mi proszenie o pomoc dla siebie.
Głębokiej pewności wynikającej z pewności wiary potrzeba także do tego, aby powiedzieć: Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga».
Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie».
Marta Mu odrzekła: «Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym».
Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?»
Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świata”, jak podaje Ewangelia Świętego Jana.
Maria to ta, która usiadła u stóp Pana, zasłuchana w jego Słowo. To On Sam mówi o niej, że „wybrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona, o której mówi Ewangelia Świętego Łukasza. Jednocześnie Pan Jezus nie robi Marcie pretensji o jej wyrzuty wręcz przeciwnie: docenia jej troskę mówiąc: „A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”, jak mówi nam dalszy fragment Ewangelii Łukasza.
Jak mówi prowansalska legenda po wniebowstąpieniu Chrystusa Święte Rodzeństwo zostało wprowadzone na statek bez steru, który kierowany przez Bożą Opatrzność zatrzymał się u wybrzeży Marsylii. Gdzie Łazarz został pierwszym biskupem, Marta założyła żeński klasztor, a Maria oddawała się modlitwie i praktykom pokutnym w pustelni.
Czy jest możliwe połączenie postaw obu sióstr? Znalezienie równowagi miedzy tym, co doczesne ( i równie ważne),a czasem zasłuchania się w Słowa Jezusa? Jest to z pewnością możliwe, chociaż nie jest to łatwe. Dla mnie dużo bliższa jest postawa Marii zasłuchania się w Jezusowe Słowa. Jest to jeden z moich sposobów obok uczestnictwa we Mszy Świętej, systematycznej spowiedzi i modlitwie na to, by pogłębiać przyjaźni- tej najważniejszej, bo z Jezusem. Chodź oczywiście goście mnie odwiedzający zawsze mogą liczyć na, coś słodkiego i dobrą kawę.
