Mimo, że na modlitwę zawsze jest dobra pora to, trwający wciąż Tydzień Bożego Miłosierdzia może być świetną okazją do tego, aby przez losowanie patrona na ten rok i modlitwę za jego wstawiennictwem prosić w wybranej intencji. I choćby w ten z pozoru zwykły, mały, ale jak bardzo ważny gest odpowiedzieć na problemy Kościoła i świata.
Nie chodzi mi o to, aby w jednej chwili zamienić się w Siostry klauzurowe, które wbrew niesamowicie krzywdzącej, nie prawdziwej opinii nic nie robią tylko się modlą (wszystkich głoszących podobne bzdury zapraszam za klauzurę, by zobaczyli, jak wygląda dzień Sióstr), ale o to, by wykorzystać czas, który mamy.
Wystarczy zacząć od drobnych zmian, które dość zdecydowanie robią różnicę. Przykład? Bardzo proszę. W oczekiwaniu aż przestygnie świeżo zaparzona kawa można zmówić różaniec. Zapewniam, że da się to zrobić. Można odmówić go całego lub jedną dziesiątkę.
Zamiast oglądać mało ambitne i nic mądrego ani dobrego nie wnoszące do mojego serca seriale, warto jeśli tylko pozwalają nam na to obowiązki stanu pójść na adoracje Jezusa wystawionego w Najświętszym Sakramencie lub ukrytego w tabernakulum, ale wciąż żywego i realnie obecnego wśród nas po to, by powierzyć Mu to wszystko, co leży nam na sercu. Choć Jezus dobrze wie o wszystkim, co kryje się w sercu każdego człowieka, nawet jeśli on sam chcę to ukryć przed sobą. To chce również, aby Mu o tym powiedzieć, jak najlepszemu przyjacielowi, który zawsze jest gotowy do tego, żeby wysłuchać tego, co u nas.
Kiedy przyjdziemy wcześniej do kościoła przed Mszą Świętą niedzielną lub Tą sprawowaną w codzienny dzień, pomódlmy się o Jej, jak najlepsze przeżycie. Ale również o to, by Duch Święty pomógł nam otworzyć serce ma światło Ewangelii. Warto również odmówić dziesiątkę różańca w wybranej przez siebie intencji np: o świętość dla kapłanów posługujących w naszej parafii, w intencji Papieża Leona, biskupów lub włączyć się w ten odmawiany ze wspólnotą Kościoła.
Jak pisała w swoim Dzienniczku Święta Faustyna miłosierdzie można czynić przez dobry uczynek, słowo, modlitwę. Wykorzystajmy dobrze te kilka dni Tygodnia Bożego Miłosierdzia.
