inspracje

Czy umiem za Marią Magdaleną powtórzyć: „Widziałam Pana?” A jeśli tak to, gdzie widzę Jego realną, żywą obecność.

10 kwietnia 2026

Kiedy, jak niemal codziennie zerknęłam na Czytania z Liturgii dnia we wtorek, na dłużej zatrzymało mnie zdanie z Ewangelii Świętego Jana: „Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: «Widziałam Pana», i co jej powiedział. A właściwie zdanie Marii Magdaleny: „Widziałam Pana” wracało do mnie w postaci pytań: czy jeszcze widzę Pana, a jeśli tak to, gdzie? I wcale nie chodzi mi tutaj o objawienia choćby takie, jakie miała Święta Faustyna. Raczej o to gdzie widzę Jego żywą i realną obecność.

Pierwszą i zupełnie naturalną odpowiedzią jest dla mnie to, że widzę obecność Pana w sakramentach świętych: w Eucharystii i spowiedzi. I mimo tego, że posługuje się On szafarzami sakramentów – kapłanami to w czasie ich sprawowania jest bardzo namacalnie obecny.

W Eucharystii jest obecny na wszystkie możliwe sposoby. W Liturgii Słowa mówi do nas zarówno przez czytania, psalmy i Ewangelię, która mimo upływającego czasu jest wciąż aktualna. Warto po Nią sięgać najlepiej codziennie. W znaku chleba i wina, które stają się Ciałem i Jego Krwią, daje nam siebie, aby nas umocnić w drodze  do nieba.

W sakramencie pokuty i pojednania oczyszcza, uzdrawia i przebacza nam to wszystko, co było zranieniem Jego Najświętszego Serca, bo tym jest każdy grzech. Choć ich wyznanie jest ważnym elementem sakramentalnej spowiedzi, to wciąż bardzo brakuje mi podkreślania tego, że jest ona sakramentem Bożej miłości. Często, kiedy piszę do przyjaciółki podziękowanie za modlitewne wsparcie mnie przed spowiedzią, piszę po niej, że była ona spotkaniem z Bożą miłością.

Prośmy o to, by każda Eucharystia i spowiedź była dla nas okazją do jeszcze głębszego spotkania Pana.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.