Weronika Kalina odkrywa zdradę swojego narzeczonego, Kamila. W jednej chwili postanawia porzucić Londyn, gdzie wyjechała za namową Kamila, by jak przekonywał zarobili na ślub, wesele i wspólną przyszłość, i postanawia wrócić do Polski, do rodzinnych Kielc.
Tutaj postanawia zacząć swoje życie od nowa mimo tego, że ma niewiele: trochę zaoszczędzonych pieniędzy, ubrania, talent i pasję do robienia manicure, czego nauczyła się w Londynie i wszystkie potrzebne do tego narzędzia. Dzięki spotkaniu swojego dobrego ducha-Magdy, od której Weronika wynajmuje lokal na salon kosmetyczny dostaje od niej wsparcie na każdy możliwy sposób. Magda daje Weronice meble, które tworzą niezwykły klimat miejsca, które z każdym kolejnym krokiem staje się coraz bardziej bliższe Weronice, coraz bardziej jej.
Artystyczna dusza, jaką jest bez wątpienia pani fotograf pokazuje Weronice znaczenie i siłę mediów społecznościowych w zdobywaniu nowych klientek. Choć i tak, jak to zwykle bywa najskuteczniejszy okazuje się w takich przepadkach marketing szeptany. I tutaj pojawia się kolejna dobra znajoma, Magdy a także, jak się okaże bardzo szybko i Weroniki- Agnieszka. Z którą Werka wchodząc w spółkę poszerzy ofertę swojego salonu również o masaż kobido. Ale co bardzo istotne zyska sprzymierzeńca i świadka w nierównej walce z konkurencją- Lidią Miller właścicielką salonu stylizacji paznokci.
„Spojrzały po sobie, a tej zwykłej, porannej chwili było coś więcej- poczucie wspólnoty. Siła trzech kobiet, które nie tylko postanowiły nie tylko pracować razem, ale i wspierać się, kiedy świat z zewnątrz próbował podciąć im skrzydła.” s 275.
Do czego się posunie wyczuwająca zagrożenie w Salonie Prawdziwego Piękna, jak nazwą swoje miejsce Weronika i Agnieszka dotychczasowa królowa ładnych paznokci w Kielcach? Aby się tego dowiedzieć, zachęcam do tego, żeby sięgnąć po tę książkę, bo bardzo warto.
Weronika poznaje Maćka właściciela serwisu z rowerami, dla którego podobnie, jak i dla Werki praca jest pasją. Maciek do człowiek otwarty bardzo wspierający Kalinę w jej działalności. A także w walce o przetrwaniu z konkurencją w postaci Lidii Miller.
Karolina Wilczyńska nie pisze kolejnej książki, w której mamy pokazany ładny obrazek, jak z Instagrama bez skazy. Gdzie spełnia się sen o rekinie biznesu, który bez obaw, wątpliwości i strachu zostaje jego królową. Wręcz przeciwnie bardzo realistycznie autorka pokazuje wszystkie trudności i przeszkody, z jakimi mierzy się każda osoba, która decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej.
Życie do liftingu to pierwszy tom serii Salon Prawdziwego Piękna o odwadze, sile, determinacji i dobrym kobiecym wsparciu.
