inspracje

„Modlitwa jest dla mnie tak naturalna, jak oddychanie” Czy dla mnie również? Warto zadać sobie takie pytanie.

19 sierpnia 2025

„Modlitwa jest dla mnie czymś tak naturalny, jak oddech” tym zdaniem swoją opowieść o tym, czym dla jest dla niej jest bycie w obecności Bożej, rozpoczęła Magdalena Urbańska żona, mama, blogerka. W kolejnym odcinku programu Dzielna niewiasta w Trwam, który można obejrzeć o 15.00 w każdą sobotę. Do czego zachęcam, bo zdecydowanie warto.

W dalszej części programu autorka bloga dzieli się swoimi osobistymi doświadczeniami związanymi ze stanięciem w obecności Bożej także tymi trudnymi, jak gonitwa myśli, rozproszenia, czy trudne emocje. Dzieli się też swoimi sposobami, jak sobie z nimi radzić, ale to co najważniejsze, by w momencie, gdy one się pojawią nie rezygnować z modlitwy, ale by tym bardziej na niej trwać, choć wcale to nie jest łatwe.

Formą modlitwy może być także picie kawy i wyobrażenie sobie, że obok nas z drugim kubeczkiem, filiżanką siedzi Pan Jezus, Matka Boża lub któryś ze świętych lub błogosławionych, który jest szczególnie bliski naszemu sercu. I powiedzenie tego, co nam na sercu leży. Mimo, że Jezus wie, co się dzieje w naszym sercu to chce, abyśmy Mu o tym powiedzieli, jak najlepszemu Przyjacielowi, który chce wiedzieć, jak się mamy.

W dalszej części programu autorka bloga dzieli się swoimi osobistymi doświadczeniami związanymi ze stanięciem w obecności Bożej także tymi trudnymi, jak gonitwa myśli, rozproszenia, czy trudne emocje. Dzieli się też swoimi sposobami, jak sobie z nimi radzić, ale to co najważniejsze, by w momencie, gdy one się pojawią nie rezygnować z modlitwy, ale by tym bardziej na niej trwać, choć wcale to nie jest łatwe.

Wydaje się dziwne, niekonwencjonalne, inne od różańca czy nowenny? Na początku tak, ale jeśli spróbujemy to z czasem będzie to dla nas czymś naturalnym. I nie jest to wcale nawoływanie do tego, aby porzucić klasyczny różaniec czy nowennę. Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz może się pięknie uzupełniać. I piszę to autorka tej recenzji odmawiająca zarówno różaniec, jak i pijąca kawę w Bożej obecności. Mam także doświadczenie robienia rachunku sumienia przed spowiedzią właśnie przy porannej kawie.

Magdalena Urbańska w dzieli się także swoim spostrzeżeniem, że niezależnie od tego, jaką formę ma dla nas bycie w Bożej obecności najważniejsze jest bycie przed Nim prawdziwym bez przypudrowanego serca, ale z tym, co się w nim dzieje naprawdę.

Mam także doświadczenie robienia rachunku sumienia przed spowiedzią właśnie przy porannej kawie.
Magdalena Urbańska w dzieli się także swoim spostrzeżeniem, że niezależnie od tego, jaką formę ma dla nas bycie w Bożej obecności najważniejsze jest bycie przed Nim prawdziwym bez przypudrowanego serca, ale z tym, co się w nim dzieje naprawdę.

Może w czasie wakacji, choć oczywiście nie tylko warto po raz kolejny postawić sobie pytanie: czym dla mnie jest modlitwa?

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.