in Bez kategorii, inspracje

Kiedy idę.

Iść za pragnieniem serca nawet tak kruchym, jak adoracja Najświętszego Sakramentu to wielka łaska. Dlaczego? Bo niestety nie zawsze mogę za nim iść. A wtedy, kiedy jest to bardzo utrudnione zdarza mi się czuć taki dojmujący brak i smutek. Za czym lub za Kim? Bez wątpienia za Jego szczególną obecnością taką bardzo mi bliską. Chodź do końca nie wiem dlaczego tak jest. Z resztą nie zamierzam się nad tym zastanawiać. Tak mam i już.

Eucharystia, Adoracja, Święte, Hope, Sakrament, Bóg
zdjęcie pochodzi ze strony: https://pixabay.com/pl/ (dostęp 11.02.2021).

Za czym ten rodzaj smutku i braku ? Za ciszą i spokojem,ale tym głębszym, który pozostaje na dłużej. Szczególnie wtedy, kiedy na adoracje idę po dłuższej przerwie. Zawsze wtedy łapie się na tym, jak mogłam tak długo na nią czekać. I że było to za długo. Ale zaraz potem myśl, że przecież „Ty wiesz wszystko”, więc o co mi chodzi? Nie ignorowałam tego wezwania, czy raczej napomnienia: Idż i adoruj. Chodź przyznaje,że są takie dni, kiedy zmęczenie bierze górę nad tym, co jest skrywane gdzieś w głębi serca.

Ale wiem, że za każdym razem, kiedy uda mi się chociaż na chwilę być na adoracji to jest to dobrze zmarnowany czas. Bo przed Nim. Inna sprawa, że kiedy po adoracji patrzę na zegarek to wydaje mi się, że bardzo dużo czasu upłynęło. A tymczasem było to tak niewiele. Ale za to,jak bogatych w treść i milczenie chwil.

Write a Comment

Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.