Sekretne życie introwertyków.

Raczej do wszelkich poradników podchodzę z większą ostrożnością niż do jeża. Bo duża ich cześć próbuje na silę zmienić czytelnika. W przypadku „Sekretne życie introwertyka. Przewodnik dla cichych i tych, którzy chcą ich zrozumieć” jest inaczej. Dlaczego? Nie próbuje zmienić na silę introwertyka w duszę towarzystwa. Mało tego na konkretnych przykładach pokazuje, jak z bycia introwertykiem uczynić swój atut. Wydaje się niemożliwe ? Nieprawda! Może nie od razu introwertyk będzie skalał z radości na wieść o balu, zaproszeniu na imieniny. Ale za to z chęcią umówi się na kawę, ciastko, czy pogaduszki z dawno niewidzianą koleżanką. I zrobi to z radością. Bo od dużego grona znajomych na fb woli wąskie,ale za to sprawdzone grono przyjaciół. Nie liczy się przecież ilość, lecz jakość nawiązywanych relacji.

Wiele osób zastanawia się pewnie, jak wygląda życie towarzystwie introwertyka? Jeśli nie lubi on bywać na imprezach, a rozmowa o niczym na imieninach męczy go bardziej niż najcięższa praca? My introwertycy zwyczajnie inaczej rozumiemy pojecie życie towarzyskie. Wręcz wydaje nam się dziwne, jak można lubić wszelkie imprezy? My wolimy głęboką rozmowę od pustej gadaniny. Rozmowa o ostatnio przeczytanej książce filozoficznej w przerwie po pierwszym wykładzie? Dziwne? Nie dla mnie. Normalne i daje poczucie,że rozmowa o idei platońskiej może być fascynująca. 

Książka Sekretne życie introwertyków

zdjęcie pochodzi ze strony: https://nakanapie.pl/ (dostęp 01.02.2021).

Autorka bardzo prosto wyjaśnia takie terminy, jak kac introwertyczny, czy paraliż analityczny. Daję przy tym konkretne wskazówki, jak sobie z nimi skutecznie radzić. Przyznaje,że nie miałam zielonego pojęcia, czym jest kac introwertyczny. A tym bardziej, jaki jest na niego skuteczny sposób. A nie jest on niczym innym, jak za dużą ilością bodźców. Jaka jest na niego recepta? Zwyczajnie cisza. Bo w niej możemy naładować nasze baterie energetyczne. Albo bycie zwyczajnie samemu. W samotności lub przed zaśnięciem często przychodzą mi najlepsze pomysły. Czyli prawie, jak Einstein umiem powiedzieć: Eureka! Już wiem! Nie raz żałowałam, że pod poduszką nie mam ołówka z notesem do zapisywania pomysłów ;): ) I nie wiedziałam, że rozpoczyna się, wtedy proces inkubacji.
Raczej do wszelkich poradników podchodzę z większą ostrożnością niż do jeża. Bo duża ich cześć próbuje na silę zmienić czytelnika. W przypadku „Sekretne życie introwertyka. Przewodnik dla cichych i tych, którzy chcą ich zrozumieć” jest inaczej. Dlaczego? Nie próbuje zmienić na silę introwertyka w duszę towarzystwa. Mało tego na konkretnych przykładach pokazuje, jak z bycia introwertykiem uczynić swój atut. Wydaje się niemożliwe ? Nieprawda! Może nie od razu introwertyk będzie skalał z radości na wieść o balu, zaproszeniu na imieniny. Ale za to z chęcią mówi się na kawę, ciastko, czy pogaduszki z dawno niewidzianą koleżanką. I zrobi to z radością. Bo od dużego grona znajomych na fb woli wąskie,ale za to sprawdzone grono przyjaciół. Nie liczy się przecież ilość, lecz jakość nawiązywanych relacji.

Wiele osób zastanawia się pewnie, jak wygląda życie towarzystwie introwertyka? Jeśli nie lubi on bywać na imprezach, a rozmowa o niczym na imieninach męczy go bardziej niż najcięższa praca? My introwertycy zwyczajnie inaczej rozumiemy pojecie życie towarzyskie. Wręcz wydaje nam się dziwne, jak można lubić wszelkie imprezy? My wolimy głęboką rozmowę od pustej gadaniny. Rozmowa o ostatnio przeczytanej książce filozoficznej w przerwie po pierwszym wykładzie? Dziwne? Nie dla mnie. Normalne i daje poczucie,że rozmowa o idei platońskiej może być fascynująca. 

Autorka bardzo prosto wyjaśnia takie terminy, jak kac introwertyczny, czy paraliż analityczny. Daję przy tym konkretne wskazówki, jak sobie z nimi skutecznie radzić. Przyznaje,że nie miałam zielonego pojęcia, czym jest kac introwertyczny. A tym bardziej, jaki jest na niego skuteczny sposób. A nie jest on niczym innym, jak za dużą ilością bodźców. Jaka jest na niego recepta? Zwyczajnie cisza. Bo w niej możemy naładować nasze baterie energetyczne. Albo bycie zwyczajnie samemu. W samotności lub przed zaśnięciem często przychodzą mi najlepsze pomysły. Czyli prawie, jak Einstein umiem powiedzieć: Eureka! Już wiem! Nie raz żałowałam, że pod poduszką nie mam ołówka z notesem do zapisywania pomysłów ;): ) I nie wiedziałam, że rozpoczyna się, wtedy proces inkubacji.

Ponieważ introwertyk wszystko przeżywa w środku i często jest skupiony bardziej na innych niż na sobie zdarza się, że zapomina o swoich potrzebach. Granneman piszę: ” Jeśli jesteś introwertykiem, który nie potrafi o siebie walczyć, pamiętaj, że Twoje potrzeby są równię ważne, co innych ludzi” s. 305. Znajome? Jak najbardziej dlatego sięgnij po ten tytuł. Bez wątpienia warto ;):).

Autor

nieuczesanemilkapisze

O miłości i pasji do książek, ale także o tym, Kto mnie inspiruje. O tym, co dla mnie ważne. Przede wszystkim o tym, co dotknęło (może za mocno) ? O dostrzeganiu Jego działania w moim życiu. Bo On jest i działa :) Zapraszam :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.