(…) „odnajdziesz samego siebie, a wtedy będziesz spełnionym człowiekiem. Realizacja twoich pasji na pewno ci w tym pomoże” (s. 64-65).
Kawa o zapachu lawendy Pauliny Kowalczyk bardzo dobrze pokazuje to jak ważna jest wiara w siebie. A jeśli nam jej brak potrzebujemy kogoś, kto nam ją pomoże odbudować. Kto po prostu powie nam, że tak zwyczajnie w nas wierzy. Kostek ma takiego przewodnika, dobrego ducha bez wątpienia w osobie najlepszego przyjaciela, Bartka. To właśnie jemu jako pierwszemu zwierza się, że ma pomysł na powieść kryminalną. Drugim takim mentorem przewodnikiem jest dla Kostka, Ania. To ona pokazuje mu, jak ważna jest do tego, co się robi w życiu pasja. I to właśnie dzięki niej krok po korku zaczyna wierzyć w siebie. Ona pomaga mu na nowo poukładać skomplikowaną relację z ojcem.
I kiedy Kostek jest pewien, że wszystko będzie dobrze upomina się o niego przeszłość. W jednej chwili całe jego życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Chce zapomnieć o tym wszystkim i kompletnie nie wie, co dalej. Wie tylko jedno, że chce być ojcem dla dziecka, które niebawem przyjdzie na świat. Jak zawsze może liczyć na przyjaźń Bartka. Dzięki, której po raz kolejny staje mocno na własnych nogach.
Wydaje także powieść kryminalną. Pierwszą osobą, której ją dedykuje jest, Ania. Ta dedykacja uświadamia jej, że wciąż kocha Kostka.
Wydaje także powieść kryminalną. Pierwszą osobą, której ją dedykuje jest, Ania. Ta dedykacja uświadamia jej, że wciąż kocha Kostka.

zdjęcie pochodzie ze strony: https://www.empik.com/kawa-o-zapachu-lawendy-kowalczyk-paulina,p1244461998,ebooki-i-mp3-p?gclid=EAIaIQobChMIuvekpM3t6gIVS-d3Ch3VxwuPEAQYBSABEgLgkvD_BwE&gclsrc=aw.ds. (dostęp27.07.2020)
Krawczyk bardzo dobrze kreśli portret głównych bohaterów. Na zasadzie kontrastów pokazuje też role rodziców. Janina mama, Ani wspiera ją we wszystkim. Nie ingeruje w podejmowane przez córkę decyzje. Inną postawę prezentuje Mirosław, który chce ulepić syna według swoich oczekiwań. Dopiero po latach wyjaśnia synowi powód swojego postępowania. I ma odwagę za nie przeprosić. Podobnie budowany jest obraz Ani i Marleny. Są tak różne od siebie. Ania z pasją prowadzi swoją kawiarnie. Marlena nie może pojąć dlaczego Kostek związał się z Anią. Wydaje się być nawet o to zazdrosna. Jej podejście się zmienia, kiedy okazuje się, że Kostek chce wsiąść odpowiedzialność za wychowanie ich dziecka.
Dla mnie bardzo udany debiut Pauliny Krawczyk. Trochę tylko za duży przeskok ośmiu miesięcy. I ta nutka niedopowiedzenia, co dalej ?
