Robotnik
Jaka często spycham ten wewnętrzny nakaz zrób, coś, rusz się ? Najlepiej niech zrobi to ktoś inny lepszy w tej czy innej rzeczy, zdolniejszy, szczególnie wtedy, kiedy dochodzą do głosu wątpliwości: po, co mi to?
Przecież w najlepsze wersji narażę się wyśmianie albo pytanie, po co Ci to ? Będziesz, coś z tego miał? Nie raczej nic z tego poza duża satysfakcją mieć nie będę, nie licząc tego, co najważniejsze, że pozwoliłam na to, by temu wewnętrznemu przekonaniu dać się poprowadzić.
Robotnik
Jaka często spycham ten wewnętrzny nakaz zrób, coś, rusz się ? Najlepiej niech zrobi to ktoś inny lepszy w tej czy innej rzeczy, zdolniejszy, szczególnie wtedy, kiedy dochodzą do głosu wątpliwości: po, co mi to?
Przecież w najlepsze wersji narażę się wyśmianie albo pytanie, po co Ci to ? Będziesz, coś z tego miał? Nie raczej nic z tego poza duża satysfakcją mieć nie będę, nie licząc tego, co najważniejsze, że pozwoliłam na to, by temu wewnętrznemu przekonaniu dać się poprowadzić.
Szczególnie może właśnie wtedy, kiedy wątpliwości coraz bardziej dają o sobie znać. Może są właśnie po to, bo to co robisz ma, jakieś znaczenie? I pewnie nie zostanę drugim Sienkiewiczem z resztą nie mam takiego zamiaru to i tak warto dać się poprowadzić, a że miałam inne plany no cóż, widocznie tak miało być. Nie trzeba wiele faktycznie, jak zawsze racja :):) .
