in inspracje

W imię Ojca i Syna …..i byle szybciej?

Długo się wahałam, czy zamieszczać ten wpis, ponieważ jego treść będzie gorzka. I to bardzo. Jednak postanowiłam się dzielić także tą mniej kolorową stroną otaczającej mnie rzeczywistości. Zatem do rzeczy.
Poniedziałkowa Msza pogrzebowa była dla mnie szokiem. Podobnie, jak dla reszty dalszej, czy bliższej rodziny. I nie chodzi tutaj o to,że zmarła osoba bliska z rodziny. Widocznie był tam potrzebny. Tutaj chodzi o to, jak Msza została odprawiona. Albo raczej odfajkowana, odbębniona. To i tak dość delikatne określenie. Bo takiego pośpiechu to od Ołtarza dawno nie wyczuwałam. Podobnie z resztą było na cmentarzu. Do najbliższej rodziny Zmarłego nic ani słowa. Sama mogę być uprzedzona do sposobu głoszenia kazań przez danego Księdza. Nie raz ich słuchałam z szeroko otwartymi oczami. Ze zdziwienia.

Może być zdjęciem przedstawiającym jedzenie i w budynku

zdjęcie pochodzi ze strony:  https://pixabay.com/pl/ (dostęp 29.04.2021).


Wracając z cmentarza zapytałam się kuzynki, czy to tylko moje odczucie, czy ona też to zauważyła. A nie jest związana z parafią, bo mieszka od dłuższego czasu w innym mieście. Ona również zauważyła,że Msza była na szybko odprawiona.
Z reguły,kiedy słyszę, jak na Księży wylane są wiadra pomyj to przytaczam dwa argumenty. Po pierwsze mimo świeceń kapłańskich są takim samymi ludźmi, jak świeccy. Mogą mieć gorszy, czas, czy kryzys. Po drugie łatwej jest znaleźć to, co negatywne niż to, co dobre. To drugie czasami wymaga bardzo dużego wysiłku. I trzeci argument zamiast się czepiać podziękuj za dobre kazanie, które zostało w Tobie na dłużej, spowiedź z otwartym sercem. Tylko tego pośpiechu obronić się nie da. To nawet nie była urzędnicza poprawność. Z resztą nie raz urzędnik jest więcej człowiekiem. 
I nie wiem, czy jest mi bardziej przykro, czy smutno ? A może jestem nawiną idealistką ? Sama już nie wiem.

Może też jest tak,że oczekuje zbyt dużo. Za wysoko stawiam poprzeczkę ?

Write a Comment

Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  1. Spotkałem się z innym problemem – ksiądz, zamiast mówić o zmarłym, zbacza na Jana Pawła II lub politykę. Albo mówiąc o zmarłym, którego zna (mała wieś) robi rażące błędy faktograficzne.
    Za samo tempo bym się nie obrażał – widziałem wielu ludzi gadających bardzo długo, ale bez sensu.
    Byłem kiedyś, przypadkowo, na „ekspresowej mszy”, to był chrzest i dzieci płakały – w tym przypadku było to uzasadnione. Chociaż śmiesznie wyglądało komenderowanie „Wstańcie”, Klęknijcie” – jak w wojsku.
    Pozdrawiam.

    • Każdy ma prawo do swojego zdania i emocji. Dla mnie i dalszej rodziny było to dość trudne doświadczenie. Nie widzę nic złego w odwoływaniu się do Jana Pawła II. Natomiast walenie faktów z życia zmarłego to brak szacunku zarówno dla Niego, jak i jego rodziny. Co do szybkiej Mszy z racji chrztu dla mnie to nie problem płacząc dzieci na Mszy. Mają do tego prawo