in inspracje

Czas pustyni.

Czas Wielkiego Postu ma mnie przybliżyć albo jeśli odeszłam za bardzo pomóc wrócić do Jezusa. Bo przecież o to chodzi. A właściwie o moje podejście do Niego. I mniejsze znaczenie ma to,czy robię wielkopostne postanowienia, czy nie. Od dłuższego czasu już nie robię. I bynajmniej nie czuje się z tego powodu gorsza.

Próbuje zobaczyć z czym ten Wielki Post zaczynam, czego brakuje albo przeciwnie, czego jest za dużo? Jak wykorzystuje czas wolny i na, co? I nawet, jeśli rachunek wyjdzie na minus to nie  popadam w przygnębienie. Co nie oznacza,że nie widzę całej listy rzeczy, która nadaje się do poprawy. Bo ta jest zadziwiająco długa. Przyjmuję to, co wymaga pracy, poprawy ze spokojem.  Wiem, że porządek we własnym sercu, sumieniu robi się małymi krokami. Nie na hura, wszystko na raz. Chociaż przyznaje,że sama tak, kiedyś chciałam. Teraz już wszytko wrzucamy. Ze wszystkich słabości i grzechów od razu. Na szczęście spotkałam na swoje drodze wspaniałego spowiednika, który skutecznie te moje zapędy na nawrócenie ze wszystkiego na już hamował. I to bardzo skutecznie. Za co Księdzu po raz nie wiem, który dziękuje ;):).

Należę do tych nielicznych osób, które ku zdziwieniu wielu lubią czas pustyni, na którą zaprasza Jezus. Dlaczego? Bo na pustyni jest cisza, która jest mi niezbędna. Zupełnie, jak woda na pustyni do przeżycia. Tak cisza dla mnie jest zbawienna. Bo pozwala mi pobyć samej ze sobą,ale też bardzo często jest to przestrzeń na rozważanie Jego Słowa. Albo zwyczajnie smakowanie ciszy z książką w ręku tak po prostu. Co dla mnie okazało się czasem pustyni na ten Wielki Post ? Trzecia fala pandemii niestety bardzo mocno polazła, jak osoby z mojego bliskiego otoczenia zaczynają popadać w stan lęku, paniki. Doszło nawet do prób manipulacji, wywierania presji w obawie o to,że zarażę się covid-19. Gdzie jest największe zagrożenie? Chodź mi to trudno zrozumieć dla wielu jest ono w Kościele. Może nie widzę tam zagrożenia. Nawet coraz bardziej czuje się w Nim bezpieczna, bo to moja parafia ;):). Tutaj dorastałam. Tu posługiwał Ksiądz Jan Wolski, któremu tyle zawdzięczam. Dzięki  Jego życzliwości, serdeczności Dom Katechetyczny był przez 12 lat moim  drugim domem.

 

Pustynia, Słońce, Krajobraz

zdjęcie pochodzi ze strony: https://pixabay.com/pl/ (dostęp 07.03.2021)

Jeśli podejmuję trud przeciwstawienia się próbą manipulowania, wywierania presji broniąc tego, co jest dla mnie podstawą, źródłem. Tym źródłem siły, początkiem wszystkiego jest Eucharystia. I nie przemawiają do mnie dość delikatnie pisząc naciągane argumenty, że Mszę to mogę sobie obejrzeć w telewizji. Nie mogę. Bo zaproszenie do Stołu Eucharystycznego dalej jest aktualne. I nie zamierzam od Niego robić sobie urlopu.  Nie przypuszczałam,że moim czasem pustyni będą przeciwności związane  z pójściem na Mszę.  Ale może własnie o to chodzi zobaczyć,co jest dla mnie ważne? Dlaczego do Niego przychodzę?

 

Write a Comment

Comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  1. Wielki Post moze byc dla ciebie czasem pustyni. Moze stac sie przestrzenia do spotkania z Bogiem, ze soba samym, do odkrywania Bozego wezwania, do misji, do ktorej cie zaprasza. Za nami sroda popielcowa, jutro pierwsza niedziela Wielkiego Postu. Jestesmy na samym poczatku tego wielkiego czasu. Porozmawiaj z Bogiem o tym, jakie pragnienia budza sie w tobie w zwiazku z tym okresem w roku, jak chcesz go przezyc, jakie sa propozycje Boga dla ciebie, dla was, na ten czas?

    • Od początku tego minionego już Wielkiego Postu a nawet i wcześniej przylgnęłam jeszcze bardziej do Koronki do Miłosierdzia Bożego. Tylko tyle albo,aż tyle. Od dłuższego czasu staram się nie analizować i nie pytać:dlaczego to albo, coś innego. Bardzo powoli próbuję za tym iść, do czego mnie ciągnie. Chociaż efekt jest czasami taki,że zawracam z wyznaczonej mi drogi. Ale nie liczba potknięć i upadków się liczy,ale to ile razy się z nich podniosę. Dziękuję za zostawienie komentarza. Przepraszam,że dopiero tera odpisuje,ale dopiero mi się wyświetlił.