Bez kategorii

Miłosierdzie?

25 kwietnia 2020

Zgodnie z obietnicą rozwinięcie wpisu dotyczącego miłosierdzia.  Tak to je widzę, a Wy?

 

Miłosierdzie, czym ono jest? Odpowiedzi mogą być tak różne, jak inny jest każdy z nas. Może być ono zarówno tak mocne, nie dające żadnych wątpliwości, jak postawa rodziny Ulmów z Markowej, Ireny Sendlerowej, czy Maksymiliana Marii Kolbego, którzy nie wahali się ratować życia ludzkiego.

Z tymi przykładami chyba nikt nie będzie dyskutował, ale pytanie, co z miłosierdziem na co dzień. Wtedy już sprawa taka prosta nie jest. Zwłaszcza w czasie koronawirusa, kiedy zrobienie zwykłych zakupów zabiera więcej czasu niż dotychczas, bo do sklepu naraz może wejść po kilka osób, a w godzinach od 10. 00-12.00 pierwszeństwo mają seniorzy. Mogę się wkurzać,ale to nic nie zmieni, co najwyżej podniesie mi ciśnienie. Też wolałabym zrobić zakupy, jak to tej pory szybko, bez czekania przed sklepem ,ale nie mam na to wpływu. Tymi seniorami mogą być znajomi moich dziadków lub emerytowana bibliotekarka.

A z czym mi się kojarzy miłosierdzie? Chyba pierwsze skojarzenie jest z sakramentem spowiedzi, gdzie otrzymuje jego wiele i zawsze zadziwia mnie jego ogrom. Albo raczej z Kim ? Chyba jakoś bezwiednie od razu nasuwa mi się postać Św. Faustyny i obraz Jezu, ufam Tobie. Nie będę tu stopniowała, jaka forma miłosierdzia jest ważniejsza, bo robić tego nie wolno. Jedno, co wiem to robić dobro na swoją miarę tam, gdzie mogę. I chodź czasem wydaje mi się, że to jest nie wiele. Bo  może tak ma być. Pytanie, czy będę miała odwagę podejść bliżej Jego ?

Obraz może zawierać: tekst

Zdjęcie pochodzi z profilu Rusz Duszę z fb ( dostęp 25.04.2020)

Dobrego weekendu ;):)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.