inspracje

Co jest Twoją duchową zbroją?

30 października 2026

„Jaką zbroję duchową stosujesz w walce z pokusami” to jedno z pytań do codziennego, wieczornego, ignacjańskiego rachunku sumienia, jakie zatrzymało mnie na dłużej. Ponieważ ten sposób modlitwy,  zaczyna się od spojrzenia razem z Jezusem na to wszystko, za co mogę wyrazić Mu wdzięczność w dniu, który już się kończy, ale nie w jakiś rozmyty, nieokreślony sposób, ale bardzo konkretny. I to właśnie konkret jest tym, co pozwoliło mi zobaczyć: gdzie i w czym szukam pomocy do zwalczenia pokus, umocnienie swoich bardzo ograniczanych, ludzkich sił?

Codzienna modlitwa i zaczynanie od niej dnia nie sprawia w żaden cudowny, magiczny sposób, że jego trudności znikają, ale oddanie ich w Boże ręce, sprawia, że jest mi dużo łatwiej sobie z nimi poradzić. I chociaż zmieniają się jej formy, to dzięki łasce Bożej trwam w jej wierności.

Zaglądanie do Czytań z danego dnia i wybieranie zdania lub dwóch, które dotknęły bardziej mojego serca i zapisanie ich w notesie lub kalendarzu, pozawala do nich wrócić i zobaczyć pod koniec dnia, czy pozwoliłam się Jemu prowadzić czy było zupełnie odwrotnie. A jeśli tak to dlaczego? Tę godną przypominania, zdecydowanie Boża inicjatywę, zaproponowała swoim obserwatorom twórca bloga Magdalena Ubrańska pod hasztagiem #życiezeSłowem, gdzie dzielimy się wzajemnie fragmentem Czytań z dnia w przestrzeni internetowej.

Zdaniem z niedzielnej Ewangelii, która przed nami, po wcześniejszym jego wybraniu przez animatora, staramy się modlić i idąc za łaską Bożą Nim żyć, razem z osobami należącymi do nowej wspólnoty- Krwi Chrystusa, która powstała niedawno przy naszej parafii.

Pełne uczestnictwo we Mszy Świętej nie tylko w niedzielę, ale także w tygodniu w miarę możliwości jest dla mnie źródłem siły i umocnienia do tego, aby mieć siłę do walki z podszeptami złego ducha i pokonywaniu codziennych trudności i przeciwności.

Sakramentalna spowiedź i systematyczne z niej korzystanie, aby jej łaską oczyścić, uzdrowił i umocnił mnie Jezus w tych miejscach, gdzie zabrakło mi sił, zraniłam Jego miłość i tym samym osłabiłam kondycję Kościoła Świętego (osłabia ją każdy grzech).

Te wszystkie elementy duchowej zbroi nie sprawiają, że automatycznie nie  świeci mi się aureola nad głową. One stanowią dla mnie i wszystkich tych, którzy z nich korzystają, bardzo konkretną ochronę i wsparcie, jakie ma w swoim skarbcu Kościół przed szatańskimi atakami, aby nie doprowadziły do duchowej śmierci, ale do życia w pełni.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.