10-ty października to ważny dzień-Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który zwraca naszą uwagę na osoby zmagające się z różnymi zaburzeniami psychicznymi, które dla wielu osób wciąż są tematem tabu. Najczęściej rozpoznawanym z nich jest depresja, która nie jest zwykłym smuteczkiem, czy lenistwem. Ona sprawia, że z pozoru zwykłe, błahe czynności, jak ubranie się, umycie naczyń dla osób na nią chorujących są prawdziwym wyzwaniem.
Dlatego tak ważne i bezcenne jest to, że osoby znane z mediów społecznościowych i pierwszych stron gazet, mające autorytet w Kościele mają w sobie tyle odwagi, aby publicznie powiedzieć, że na nią chorują. Bartosz Lemański, reprezentant Polski w siatkówce mężczyzn w swoim wpisie w mediach społecznościowych, podzielił się doświadczeniem zmagania z nią. Co ważne w jasnych i konkretnych słowach zaznaczył, że szukanie wsparcia i pomocy w postaci wizyty u psychologa, psychiatry, czy leków to nie jest żadna oznaka słabości. Jest wręcz przeciwnie, bo trzeba mieć w sobie wiele odwagi i siły, żeby przyznać się nie tylko samym sobą, ale co jeszcze dużo trudniejsze- przed drugim człowiekiem, że sobie nie radzimy. I potrzebujemy jego pomocy i wsparcia.
Były metropolita diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, biskup Edward Dajczak w liście do diecezjan i wywiadzie udzielonemu w 2003 roku, Krzysztofowi Ziemcowi, otwarcie przyznał, że mierzy się z depresją, przyjmuje leki i z jej powodu rezygnuje z urzędu. Zachęcał także innych do szukania pomocy i wsparcia.
Jezus działa nie tylko przez swoje Słowo, żywą i realną obecność w sakramentach świętych, ale także przez pomoc drugiego człowieka. Miejmy odwagę z niej skorzystać, gdy jest taka potrzeba. Intencja papieska na październik również wyraża troskę o to, aby osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne były otoczone troską duszpasterską. Niech te dwa skrzydła wiedzy i wiary razem się uzupełniają, aby ulżyć w cierpieniu chorym.
